O czym pisać bloga, czyli 5 pytań na które musisz znać odpowiedź

O czym pisać bloga?

Jestem pewna, że trafiłeś tutaj poszukując odpowiedzi na pytanie – o czym pisać bloga? Najmocniej przepraszam, ale zamiast jasnej recepty zadam kilka pytań. Dlaczego? Po pierwsze – nie jestem odpowiednią osobą, aby kogokolwiek pouczać, a po drugie chcę przekazać tylko i aż odrobinę inspiracji. Zawiedziony? Najmocniej proszę o wybaczenie. Mimo wszystko zachęcam, abyś przeczytał tekst dalej. Gotowe przepisy są dla ludzi wygodnych. Ty jesteś człowiekiem kreatywnym, prawda?

O czym pisać bloga, czyli pomyśl co Tobie sprawia radość

Nigdy, ale to przenigdy nie chciałabym, aby pisanie bloga stało się moim przykrym obowiązkiem. To byłby jasny znak, że pora zakończyć zabawę. Po co męczyć się z czymś, co tylko staje się Twoją kulą u nogi. Nie chcemy iść na dno. No chyba, że jesteś masochistą. W takim wypadku zostawiam szerokie pole do popisu. Działaj, podtapiaj się i rób co tam jeszcze lubisz.

Wiele razy zastanawiałam się: „Hej, dziewczyno – co tak naprawdę sprawia Tobie radość?” Jakie wpisy tworzysz z uśmiechem na ustach, a które w pewnym momencie może stały się zadaniem do odhaczenia z listy?

I wiecie co? Uwielbiam pisać o tym, co mnie interesuje (serio?). Ostatnio jest to blogowanie, czy Social Media. Po prostu w tym temacie przepadłam. Przecież jakieś hobby i zainteresowania trzeba mieć (co poradzę, że są jakieś dziwne). Uwielbiam też pisać o tym, co mnie otacza, co mnie porusza każdego dnia i czasami może nawet nie daje spać. Jestem w tym tylko i aż sobą.

O czym pisać bloga? Stwierdzenie, że o wszystkim może jest najbardziej głupie na świecie. Bo to jasna sprawa, że o wszystkim pisać się nie da. Nigdy nie złapiesz wszystkich srok za ogon. Nigdy to się nie uda.

Nie bójmy się łączyć tych rzeczy, które sprawiają, że chodzimy z bananem na twarzy (wiecie, że lubię banany?). Kochasz malować, czytać, czy śpiewać? Dodatkowo uwielbiasz samochody, albo testowanie kosmetyków? Połącz to i twórz. I nie słuchaj wujka Zdziśka, że samochodów z make-upem połączyć się nie da. Można to zrobić nawet na sto sposobów. Kwestia podejścia no i oczywiście kreatywności.

W czym jestem naprawdę dobry?

Proszę, nie zwracaj uwagi na to, co jest teraz modne. Nie zwracaj uwagi na to, co się sprzedaje. Jestem pewna, że jest coś, w czym jesteś świetny. Wolisz się dzielić tym, o czym nie masz zielonego pojęcia, czy może tym, o czym masz pojęcie. Tutaj umieszczę przykład. A co, kto blogerowi zabroni.

Próbowałam pisać o kosmetykach. Przecież używam ich każdego dnia. Co w tym trudnego? Próbowałam robić denka. Jestem kobietą i nic, co kobiece nie jest mi obce. Szczerze? Czułam się z tym jak kosmita. O tyle, o ile uwielbiałam i uwielbiam czytać takie wpisy u innych dziewczyn – wszystkie napisane bardzo lekko, zwięźle i tak, że aż chce się w to zagłębić, o tyle u siebie ślęczałam nad takim postem nawet i dwa dni. Czułam, że to jedno, wielkie nieporozumienie i wewnętrzna walka z samą sobą.

Wczoraj wyrzuciłam wszystkie puste opakowania i powiedziałam- koniec. Nie jestem dobra w recenzowaniu. Nie jestem dobra w opisywaniu działania i efektów. Nie potrafię odnaleźć właściwych porównań. Spasowałam i czuję się szczęśliwa. Zawsze perełkami mogę podzielić się na swoim profilu na Instagramie, dlatego zachęcam Was do aktywnej obserwacji profilu. Oczywiście o ile macie taką ochotę.

 

Jakie są moje mocne i słabe strony?

Nie zmuszam Cię do tworzenia długiej listy. Nie na tym to polega. Myślę, że znasz siebie doskonale – lepiej niż ja, czy nawet najbliższa Twemu sercu osoba. Wiesz kim jesteś i również znasz swoje mocne i słabe strony. Każda z tych cech wpłynie w pewnym stopniu na prowadzenie bloga. Myślę, że ważne jest określenie, która z nich wpłynie pozytywnie na blogową działalność, a która może przynieść trudności.

U mnie o wiele łatwiej znaleźć będzie te słabsze aspekty (taka natura). Jestem niecierpliwą perfekcjonistką, jak również mam wybuchowy temperament. Powiem Wam też w sekrecie, że stresuję się gdy poznaję kogoś nowego i potrzebuję więcej czasu, aby się otworzyć.

Mocne strony? Krok po kroku dążę do wyznaczonego celu i w 90 % odnajduję pozytywy nawet w najbardziej beznadziejnych sytuacjach. Dlaczego zostawiam 10 % rezerwy? Bo to oczywiste, że w życiu zdarzają się sytuacje, gdzie dobra znaleźć się nie da.

Pewnie zastanawiasz się jak ten punkt odnosi się do pytania – O czym pisać bloga?

W swoich mocnych stronach wybrałam te punkty, które przelewam na klawiaturę. Staram się pokazywać, że można wiele mając naprawdę niewiele. Staram się w każdym wpisie umieścić chociaż ziarnko pozytywnej myśli. Szczerze? Uwielbiam to!

Czego oczekuję  od blogowania?

Czego pragniesz? Szybkiej sławy i miliona monet, czy może odnalezienia pasji, która stanie się Twoim sposobem na życie. Może zabrzmię kontrowersyjne, ale nie mam nic, ale to nic do tych osób, które chcą szybko się wybić, albo inaczej – mają przysłowiowe parcie na szkło. Dlaczego? To ich droga i nic mi do tego. Jestem wolnym człowiekiem, z własnym rozumem i zdefiniowanym pojęciem postrzegania różnych spraw.

Czego oczekuję od blogowania? To ważne pytanie, na które musisz znać odpowiedź, a jeżeli nie znasz to chociaż spróbuj ją poznać.

Ja oczekuję własnego rozwoju i dawki motywacji na każdy dzień. Nie ukrywam, że chciałabym za kilka lat, aby moja największa pasja była moją pracą. Nie ukrywam, że tworzenie treści przynosi mi masę przyjemności. Nie mam się czego wstydzić.

Pamiętaj jednak, że tyle ile ludzi jest na świecie, tyle różnych motywów możesz znaleźć. Zapamiętaj również, że Twój, czy mój wcale nie jest najbardziej słuszny w całej galaktyce. I nawet jeżeli ktoś bloguje dla samych darmowych próbek kostek do kibla, to nic Ci do tego, aby to oceniać i hejtować.

O czym pisać bloga, czyli poszukuj tego, co chcesz przekazać innym.

Gdyby blogi nie ewoluowały to stalibyśmy w miejscu. Dosłownie (kropka). Nie martw się, że zaczniesz pisać o koniach, jednak za cztery lata Twój blog będzie opowiadał o fotografii. I wcale nie muszą to być zdjęcia najpiękniejszych klaczy. Nie możemy bać się eksperymentować, bawić formą, poszukiwać własnego ja. Kto się boi ten trąba i zgniłe jajo! Najgorsze jest nicnierobienie i załamanie się nad sobą, że ja nie wiem, nie umiem i chcę pisać, ale nie wiem o czym, więc nic nie spróbuję i do tego usiądę w kącie i koniec (Boże, nie pisz takich długich zdań jak ja – serio).

Gdybyś jako dziecko nie spróbował szpinaku, to nie wiedziałbyś, czy go lubisz. Słaby przykład? A co powiesz na pizzę, czy czekoladę? Nie spróbuję, bo to fe i nie warto, bo po co wiedzieć jak to smakuje. Po prostu próbuj, pisz, publikuj i sprawdzaj, co się u Ciebie sprawdza. Poznawaj, poznawaj i jeszcze raz poznawaj!

Jestem wręcz pewna, że znacie odpowiedzi na te pytania. Byłoby mi bardzo, ale to bardzo miło, gdybyście podzielili się swoimi odczuciami i odpowiedziami. Każda litera i każda opinia pozostawiona w komentarzu będzie dla mnie lekcją i odświeżeniem spojrzenia na blogowy świat. Zapraszam do dyskusji.

  • Ja wychodzę z założenia że każdy powinien robić swoje i nie przejmować się tym co robią inni. Każdy powinien mieć własne sumienie a jak go nie ma to też na to nic nie poradzimy. Ja tworzę by przekazać co czuję, lepiej czuję się ze słowem pisanym niż mówionym, dostrzegam w tym więcej plusów. Mam nadzieje że odnajdę kiedyś ludzi którzy będą potrafili zrozumieć mnie tak jak ja potrafię zrozumieć większość. Pisząc jestem bardziej otwarta niż jakbym miała mówić, z jednej strony to nie dobrze a z drugiej może i dobrze. Wszystko zależy od perspektywy postrzegania.

  • Julia Mickiewicz

    I jeszcze, co ważne „musisz kochać to, co robisz” 🙂

  • Blog to także droga do poznania wspaniałych ludzi, często także osobiście

  • Bycie autentycznym to właśnie jest ważne! Gdy robimy coś na siłę to idzie to potem wyczuć. Świetny, wartościowy wpis!

  • Olusiek

    Mi blogowanie pomogło odnaleźć pasje, bez których nie potrafię żyć. Super wpis ♡

  • Klaudia Kułach

    Dopiero startuję, więc jak najbardziej cenne rady na początek. Na pewno jeszcze tu zajrzę. Co do pobudek, które mną kierowały to przede wszystkim zdobycie doświadczenia jest tu ważnym czynnikiem (czasem piszę do lokalnych gazet), nauka systematyczności, a w połączeniu z moim ekstrawertycznym charakterem i potrzebą atencji, powstało w końcu moje natchnione dzieło.
    Pozdrawiam serdecznie

  • myslobook.pl

    Bloga zaczęłam pisać niecały rok temu. Dlaczego? Dlatego, że pisanie samo w sobie jest tym, co daje mi radość 🙂 Mój blog nie jest blogiem tematycznym – piszę o tym, co w danym momencie dla mnie ważne, co siedzi w mojej głowie.

  • Co do denka, nigdy nie zrobiłam 😉

  • Agata Kortyka

    Ja najpierw wiedziałam, o czym chcę potem biłam się z myślami czy założyć, ale grafiki masz superowe!

  • Anna Krupa

    Mi z łatwością przychodzi pisane recenzji kosmetyków na mojego bloga 🙂 40 min i wpis gotowy 😀

  • ja bloga zaczełam bo potrzebowałam napisać posta pod kampanie do streetcom haha 😀 a potem juz jakos poszlo i trwa i trwa 🙂

  • Ja lubię pisać recenzje, dzielić się poradami dotyczącymi mojej pracy i tworzyć luźne, lifestylowe treści – i w tę stronę to poszło. I tak napisanie trwa ok. 20-30 minut, ale opracowanie go, poprawienie, uzupełnienie zdjęciami i opublikowanie potrafi zająć co najmniej drugie tyle ☺ Raczej nie po drodze mi z tematami, których samo opisanie zajmie mi dużo czasu, bo publikowałabym raz na miesiąc ☺

  • Ja się bardzo broniłam przed pisaniem o kosmetykach, naprawdę nie chciałam, by mój blog było blogiem z kategorii beauty i co? I piszę również o nich, bo lubię testować, robić zdjęcia i dzielić się swoimi wrażeniami. Ale nie piszę o pojedynczych produktach, bo taka forma nie jest dla mnie. Nie dodaję też postów regularnie co 2 dni, bo uważam, że lepiej coś rzadziej dodawać, ale dłużej nad tym popracować (ach, te perfekcjonizm). A że ja mam tendencję do rozpisywania się, to moje wpisy krótkie nie są 🙂 Poza tym w zamyśle moje miejsce typowym blogiem beauty ma nie być, to są tam również i inne rzeczy. To, co mnie interesuje i sprawia mi przyjemność. Podróżne, lifestyle, coś, o czym aktualnie się mówi. I cieszy mnie, gdy ktoś przeczyta, spodoba mu się i zostanie. A jak nie, to droga wolna. Bo nie chodzi mi o wybicie się za wszelką cenę, tylko o pisanie dla siebie 🙂
    Świetny post! Widać, że sprawia Ci frajdę pisanie o typowo blogowych sprawach. Czyta się to naprawdę przyjemnie 🙂
    PS Wiesz, że ja też zanim się otworzę przed nową osobą, muszę trochę ją poznać? Nie ma nic od razu, nie u mnie.

  • Akurat wbiłaś się z postem w temat o którym ostatnio myślałam, mam bloga książkowego wiec uparłam się że będę pisać recenzje i było mi coraz ciężej ostatnio. Na szczęście dotarło do mnie, że książki to nie tylko recenzowania, jest mnóstwo innych tematów do poruszenia a przecież na własny, osobistym blogu mogę pisać o czym tylko chce 🙂

  • Świetny post, bardzo trafiony 🙂
    Ja zaczęłam od książek, mimo, że może to mniej popularne, ale uwielbiam o nich opowiadać, a potem wpadłam na pomysł, że w sumie to kosmetyki też lubię i piszę o nich z łatwością, ale kosmetyki z książkami? No pewnie! Po Twoim poście tylko się utwierdziłam, że najważniejsze to czerpać z tego radość 🙂

  • Kiedy zakładałam bloga, to, jako mama trzylatka byłam mocno w temacie parentningu osadzona, ale te klimaty szybko mnie znudziły i choć nazwa pozostała, to teraz wpisy parentingowe praktycznie już się nie pojawiają 🙂

  • Olga Dąbrowska

    Ja,póki nie znalazłam swojej niszy, długo błądziłam. W końcu się udało, od stycznia pisze o tym, co mi sprawia radość 😉

  • Natalia

    Także pisanie sprawia mi ogromną radość,ale niestety nie zawsze mam na to czas. Często ma wiele pomysłów na raz,ale nie zawsze potrafię je odpowiednio opisać i tak samo ja Ty mogę nad nimi siedzieć nawet dwa dni a i tak nie ujrzą światła dziennego,tylko nieskończone siedzą w wersjach roboczych bloga.
    Pozdrawiam! 😀

  • Dalena Daily

    ja również próbowałam różnej tematyki i finalnie skupiam się na jednej- modzie. myślę, że wychodzi mi to najlepiej 😛

  • Klaudia Smutkiewicz

    Mimo, że tematykę swojego bloga już wybrałam, Twój post jest naprawdę przydatny! 🙂 Znaleźć teraz tematykę inną od wszystkich i dobrze ją rozwinąć to ciężkie zadanie. W końcu tyle blogów się powiela…

  • Róbmy swoje po prostu 🙂 Najważniejsza jest moim zdaniem autentyczność. Nasi czytelnicy szybko wyczują fałsz i znikną prędzej niż się pojawili.
    Ja na swoim blogu zamieszczam treści, które są tak bardzo moje, że osoby które znają mnie bliżej, twierdzą że wejść na moją stronę to tak, jakby osobiście wypić ze mną kawę, pójść na zakupy czy poradzić się w kwestiach urodowych. I o to mi chodzi 🙂 Tematy sypią się u mnie jak z rękawa, tylko czasu brak, by je wszystkie opracować 🙂
    Bardzo fajny i merytoryczny wpis 🙂
    Pozdrawiam serdecznie!

  • Grafy w podróży

    Wielu blogerów trochę się pogubiło, rady przydatne, ale kto kocha swoje pisanie i tak nic nei będzie zmieniał.

  • Ciekawy wpis. Czasami jest w ogóle taka blokada, że nie wiesz o czym pisać, a jak masz w głowie plan to i tak nie wychodzi w praktyce to co chcesz przekazać.

  • Właśnie.. ważne jest by pisać o tym co Nas interesuje, co Nam sprawia przyjemność, bo tylko wtedy blogowanie ma sens i odbywa się z pasją.

  • Lili 93

    Oj ja też nie chciałabym aby pisanie notatek na bloga stało się przykrym obowiązkiem 😨
    W chwilach kryzysowych warto mieć wcześniej przygotowane posty,lub po prostu… przeczekać kryzys!☺
    P.s gdzie masz gadżet do obserwacji???
    Pozdrawiam
    Lili-93.blogspot.com

    • Hej, nie mam przycisku obserwacji na własnej domenie 🙂

      • Lili 93

        🙂 Dodaję Twój blog do listy czytelniczej:)

  • Mru

    Mnie blog kosmetyczny kusił od dawna, ale z tyłu głowy miałam ciągle, że po co, nie umiem opisywać zapachów, tego i sramtego. Ale w końcu postanowiłam, że spróbuję i sprawia mi to ogromną frajdę, mimo że wiem, że nie wszystko wychodzi mi dobrze 😀

  • Ja publikuję coś tylko wtedy kiedy „mam na to dzień”, moja zasada to nic na siłę;) ale chciałabym wprowadzić jakąś rutynę pisania, popracuję nad tym.

  • Fajnie to wszystko ujęłaś. Ja zaczęłam blogować niecałe dwa lata podobno na blogu kulinarnym, osobno parentingowych, swoją drogą, że zaczęłam blogować sporo wcześniej, ale wtedy nic sensownego z tego nie wyszło. Ponad rok temu połączyłam tematy, niedawno dodałam kulisy blogowania (np. Dziś u mnie wywiad i odpowiedzi na pytanie na czym polega praca blogera), i czasem mam wątpliwości, czy dirbze zrobiłam. Ale… Te tematy, wszystkie trzy, bo jestem mamą i blogerka, są w nim sercu i chce o tym pisać. Muszę tylko dopracować ich łączenie. Chociaż… Może nie muszę? Niech inni ocenia 😃

  • Każdy jest Panem/Panią własnego miejsca i grunt by nie obrażać innych

  • No właśnie! Najważniejsze, aby odnaleźć siebie i pisać tak, aby być w 100% z tego zadowolonym 🙂

  • Katarzyna Maniszewska

    Kryzysów blogowych miałam wiele i na pewno wiele przede mną. Jednak za każdym razem (a robię to 7 lat) okazuje się, że nie potrafiłabym ot tak po prostu porzucić bloga i pisania. Zawsze znajdzie się temat, który chciałabym poruszyć lub zdjęcia, które chciałabym pokazać. Blogowanie to moje hobby, już bardzo mocno zakorzenione, nawet jeśli czasami mam dość, niechęć szybko przemija 🙂

  • Super wpis 🙂 Ja wielokrotnie zaczynałam blogi jako nastolatka i przestawałam pisać po dwóch tygodniach, bo to nie było to. Teraz piszę o tym co mnie interesuje na bieżące i mimo tego, że mój blog nie ma jakiejś nadrzędnej kategorii, to jest po prostu mój 🙂

  • Dla mnie blogger musi być po prostu szczery i naturalny. I pisać z potrzeby serca czy też chwili a nie pod publiczkę. I ja tak właśnie prowadzę u siebie i wiesz co? Fejmu na tym
    nie zrobiłam ani nie zrobię i mam bardzo niewielu UU. No trudno.
    ps.A fejm i UU są jak piszesz pod publiczkę jbc :).

  • A ja się ostatnio zastanawiałam jak to będzie, czy tematyka zmieni się i naturalnie przejdzie w coś innego.

  • ja wiedziałam że mój blog będzie kosmetyczny:)

  • Ciekawie:) Bardzo przydatne 😉

  • Patrycja Lewandowska

    Masz bardzo ciekawego bloga, posty są na wysokim poziomie. Rób to co lubisz, ja tak mam na swoim, uwielbiam pozować do zdjęć więc mój jest związany z sesjami, moda, urodą.

  • Miałam takie okresy, że dawałam sobie wewnętrzny przymus „MUSISZ pisać 2/3/4 wpisy w tygodniu!”. Kończyło się to zawsze niechęcią, że ciężko byłoby mi napisać 1 wpis. Teraz z kolei, mimo chęci, fizycznie brakuje mi czasu 😉 Ale to chyba lepiej w tę stronę…;)

  • Kidrauuuhll

    Przydatny post! Trzeba pisać o tym co sprawia radość, nic na siłę! 🙂

  • Karolina

    Ooo, post, które ostatnio czytam na potęgę. Masz rację, blogowanie nie może być kulą u nogi ani wymuszeniem. Nie ma sensu np. robić hauli czy zdjęć stylizacji, kiedy po prostu tego nie lubimy. No chyba, że ktoś ma aż takie parcie na szmatki z chińskich stron.

    Od siebie mogę polecić zaplanowanie wpisów w czasie. Jak się siada do planowania to nagle pomysły do głowy przychodzą jak na zawołanie 🙂

  • Przez moment miałam taki okres ze blogowanie było moja kula u nogi. Wtedy na jakiś czas odpuściłam pisanie. Jednak widziałam jak mi tego brakuje i postanowiłam wrócić. Kiedy czuję ze się wypalam robię sobie przerwę.

  • Zgadzam się z tym, że należy pisać o tym co nas interesuje i pisanie powinno sprawiać nam przyjemność.

  • Megly

    Miałam kiedyś podobne reflekcje… zwłaszcza po przeczytaniu książek Kominka tj. Jasona 😉
    Wolę teraz tego tak nie analizować, choć wiadomo – są pewne wyznaczniki, które się przydają.
    Warto zadać sobie pytania o nasze pragnienia i oczekiwania 🙂
    Pozdrawiam 🙂

  • Przyjemnie się czytało. Ja jestem na etapie potrzeby rozwoju bloga. Sporo ostatnio pozmieniałam i mam dalsze plany. Zbiegło się to z nadchodzącą pierwsza rocznicą. Pozdrawiam 🙂

  • Bardzo madrze piszesz. Najwazniejsze, zeby byc zadowolonym z tego, co wychodzi spod naszej reki.

  • ja piszę o kosmetykach bo to mnie jara i pasjonuje;D

  • Dlatego ja piszę głównie o kosmetykach, jednak ta tematyka jest najbliższa memu sercu 😀

  • A ja piszę o tym, co mnie w danej chwili najdzie i czym mam ochotę się podzielić. Nie zastanawiam się godzinami, o czym napisać. Po prostu to przychodzi do mnie samo.

  • Mój Mały Kawałek Nieba

    Świetny post! Ja bardzo lubię pisać o kosmetykach ale nie tylko. Najważniejsze żeby pisanie sprawiało przyjemność, nieważne o czym by się pisało.

  • flare.com.pl

    ja mam zbyt dużo tematów i nigdy nie mogę zdecydować się na temat. To jest mój największy problem:)