Jesienne wspomnienia

Jesień plecień, bo przeplata… a nie, to chyba szło jakoś inaczej. Podobno nawet Warszawa da się lubić, to czemu by nie polubić tej złotej pory roku?
Jak najbardziej wiem, że pada, że błoto, że ciemno, że buro. Ten okres kojarzy mi się z wieloma pozytywnymi rzeczami. Nie wiem, czemu teraz wyszukuję coraz więcej negatywów tej pory roku.
Pamiętam, że jako dziecko zawsze wyczekiwałam Pani Jesieni z ekscytacją. Wiecie, że zawsze nie mogłam się doczekać aż pójdę do szkoły? Brak rodzeństwa do 13 roku życia potrafi wpłynąć na człowieka. Cieszyłam się na samą myśl, że więcej czasu będę spędzać z rówieśnikami. Cieszyłam się na nowy rok szkolny, zadania i wyzwania. Do tej pory uwielbiam wszelkie wyzwania i rozwój. Coś tam się we mnie ukształtowało. Nowe przedmioty, nauczyciele, zeszyty i inne przybory szkolne wprawiały mnie w dobry humor.
Continue Reading

Blogowanie od kuchni, czyli droga do publikacji nowego wpisu podczas spadku motywacji

Dzień dobry, witam i cześć!
Dzisiaj zamierzam pobawić się formą. Kto nie lubi czerpać przyjemności, z tego co robi? Chyba tylko jakiś masochista, który zmusza się do tego wbrew wszystkiemu.  No dobrze, zaraz napiszecie, że można się zmuszać do chodzenia do pracy, szkoły.  Dla mnie to kwestia nastawienia.
Natrafiłam też ostatnio na kilka wpisów, gdzie to blogerzy na blogerów się żalą, że wszystkie blogi o tym samym, że piszą o jesieni, o dzieciach, książkach, kosmetykach. Wszędzie to samo: TO-SA-MO. Trochę mnie to zbiło z tropu i miałam chwilowe załamanie motywacji. Dzisiaj jednak wstałam ze świeżą głową i wiem, że bardzo łatwo obalić wskazaną tezę. Czyżby pomysł na nowy post? Zapisane!
Koniec tych rozważań, bo nie o tym dzisiejszy wpis jest i ma być. W zamian siadamy do pisania nowego. Gotowi? Klawiatura w dłoń i zaczynamy.
Continue Reading

BIBLIA BLOGERÓW – przeczytałam i nie zrecenzuję!

A dzisiaj to się z Wami ładnie przywitam, bo ostatnio to tak różnie z tym bywało. Cześć i czołem – witam Blogerów i nieblogerów (wiem, że tutaj jesteście i zaglądacie, co jest bardzo miłe).
Po raz setny, w kolejnym wpisie zacznę zdanie praktycznie tak samo, czyli… Te osoby, które obserwują mnie na moim Instagramie wiedzą, że spełniłam swoją zachciankę, która już chodziła mi po głowie od około 2 – 3 lat. Zakupiłam trzy książki, których autorem jest Jason Hunt (Tomek Tomczyk). Myślę, że zbędne tu będzie opisywanie jego osoby, ale zaraz, zaraz… jeżeli to ty jesteś tym nieblogerem?
Continue Reading

5 rzeczy bez których nie umiem żyć

Z racji tego, że trochę rozłożyło mnie na łopatki to mam odrobinę więcej czasu, aby coś dla Was no i dla siebie napisać. Postanowiłam, że dzisiaj podejmę się każdego tematu, który wpadnie mi do głowy.
Oczywiście wpisy będą pojawiać się cyklicznie, ale myślę, że połączenie mnie, gorączki i nudy zaowocuje.
Zacznijmy!
Continue Reading