Bądź kreatywny – moje 7 sposobów na pobudzenie kreatywności

Pobudzenie kreatywności

Decydując się na założenie bloga z reguły zakładamy, że jesteśmy ludźmi kreatywnymi. Ciągłe wymyślanie nowych tematów, wpisów, tworzenie zdjęć, projektów sprawia, że w pewnym momencie może pojawić się tak zwany zastój. Zdarza się, że trafiamy na ścianę, pustkę, która może przerażać. Ale jak to? Że ja nie mam pomysłu? Niemożliwe! Stanąłeś w martwym punkcie? Oto moje 7 sposobów na pobudzenie kreatywności. Daj sobie szansę i sprawdź, czy sprawdzą się u Ciebie.

Po pierwsze proszę, abyś zapamiętał, że nie jesteś maszyną lub robotem. Nigdy nie będzie tak, że zawsze będziesz wiedział, co napisać, jak napisać i jak dany projekt zrealizować. Zapomnij o nierealnych celach i wymaganiach. To w pewnym momencie zacznie zabijać Twoją kreatywność – małymi krokami i bardzo podstępnie. Nigdy nie zarzucaj sobie, że za mało publikujesz, bo przecież Ania wrzuca pięć postów w tygodniu, a ja tylko jeden lub dwa. Porzuć nierealne wymagania. Proste? Wiem z doświadczenia, że nie do końca. Co robić, gdy wena opuściła i nie wraca tydzień, dwa lub więcej? Jak działać, gdy wyczerpałeś już wszystkie zapasowe wpisy i nie zapowiada się, by powstało coś nowego? Zajrzyj do obiecanych sposobów na pobudzenie kreatywności i sprawdź, czy pomogą właśnie Tobie w tym krytycznym momencie.

Przeczytaj, obejrzyj, zobacz

  • Sięgnij po książkę, która zalegała na Twojej półce. Przeżyj historię głównych bohaterów, lub naucz się czegoś nowego czytając poradnik.
  • Obejrzyj film – przypomnij sobie, co planowałeś zobaczyć, ale brakło na to czasu. A może jakiś nowy serial?
  • Wystawa – sprawdź, czy w Twojej miejscowości jest galeria sztuki lub muzeum. Rusz się i zobacz, co inni mają do pokazania i jak odbierają rzeczywistość. Może polubisz abstrakcje? Warto to sprawdzić.

Wysiłek fizyczny

Jest to jedna z czynności, która powoduje wzrost endorfin. Dbając o poziom „hormonu szczęścia”, dbasz też o siebie. Jeżeli jesteś zadowolony, to do wszystkiego podchodzisz ze świeżym podejściem i nowym spojrzeniem. Może właśnie ten punkt sprawi, że ruszysz z projektem lub zadaniem, które wydawało się niemożliwe do skończenia.

Spacer

To chyba mój ulubiony punkt. Uwielbiam spacerować! Uwielbiam wyłączyć się z wirtualnego świata i podziwiać to, co nazywa się przyrodą. Kocham las, który mam na wyciągnięcie ręki. Kocham długie i męczące spacery. Uwielbiam takie poczucie, że poprzez obcowanie z naturą, czy bycie na świeżym powietrzu pojawiają się nowe pomysły. Dokładnie tak to działa – jeżeli nie myślę o tym, co chcę napisać, to pomysły spływają jak szalone.

Pobudzenie kreatywności - wrzuć na luz!

Odpoczynek

Odpoczywaj tak, jak lubisz. Może będą to właśnie spacery, albo czytanie książek lub oglądanie filmów. Spotkanie z najbliższymi? Proszę bardzo! Chcesz nic nie robić? Jestem za! Słuchanie swoich potrzeb jest jak najbardziej wskazane. I wcale nie jest tak, że nakazuję Ci się lenić. Po prostu każdy z nas co jakiś czas potrzebuje pobyć bezproduktywnym. Serio. Jeden dzień w miesiącu, czy raz na dwa tygodnie Cię nie zabije, a tylko naładuje akumulatory potrzebną do działania energią.

Sen

Zdrzemnij się! Po prostu utnij sobie krótszą lub (uwaga) dłuższą drzemkę. Zamiast popijać setną kawę, po prostu wyluzuj, połóż się, nastaw budzik i odpłyń. Strata czasu? Stratą czasu jest siedzenie i modlenie się nad wymyśleniem pomysłu na siłę. Jeżeli robimy coś, bo musimy i na przymus, to przeważnie wyjdzie z tego jedno, wielkie nic.

Co w trawie piszczy

Sprawdź, co słychać u innych Blogerów (nie kopiuj wpisów). Zobacz o jakich tematach jest głośno. Zweryfikuj o czym warto napisać u siebie. Tylko błagam, nie próbuj się wybić na tragediach innych osób, nie osądzaj (bo przecież inni to robią) i nie mieszaj się w to, co Ciebie nie dotyczy. Niestety ostatnio to coraz bardziej powszechna metoda. Podsumowując – nie kopiujemy, nie żerujemy na hot tematach.

Jak w takim razie to działa u mnie? Wiele razy wspominałam, że uwielbiam powracać na blogi osób, które zostawiły u mnie ślad. Czasami zdarza się sytuacja, że pewna osoba napisze o czymś nie związanym z tematyką mojego bloga, ale jeden wyraz lub jedno zdanie przynosi nowy, zupełnie inny pomysł. Fajna sprawa.

Korzystaj też z grup na Facebooku, które zrzeszają Blogerów. O tej metodzie pisałam już TUTAJ i TUTAJ.

PS. A klikając TUTAJ znajdziecie moją grupę, w której możecie dzielić się najnowszymi wpisami i poznawać innych, zwariowanych na punkcie blogowania ludzi.

Pobudzenie kreatywności? Więcej luzu!

Po prostu wrzuć na luz. Nie ma co się spinać, że pomysł nie przychodzi. Nie ma co panikować. Tym bardziej nie ma nad czym płakać. Jak wspominałam na początku – miejmy zdrowe podejście do tego, co robimy. Nic na siłę.

 

To były moje sposoby na pobudzenie kreatywności. Zawsze sprawdzają się idealnie. Ostatni weekend był detoksem od blogowania, od myślenia nad tym, co napisać. Zaowocowało to kolejną dawką pomysłów do zrealizowania. Jak tylko ktoś da mi więcej czasu w prezencie, to będę usatysfakcjonowana.

Jestem też ciekawa jakie są Wasze sposoby na pobudzenie kreatywności? Spisujecie takie pomysły, czy działacie spontanicznie? Jaka metoda sprawdza się najlepiej? Dajcie znać o tam na dole, w komentarzach.

 

  • Dziękuję za dużą porcję ciekawych pomysłów, na pewno z nich skorzystam, bo zawsze się zastanawiałam jak pozbyć się tej pustki w głowie. Dam znać czy sprawdziły się twoje pomysły 🙂

  • Super wpis! 🙂

  • U mnie to są takie fazy, albo jestem aż zbyt kreatywna i tysiąc pomysłów na minutę, albo zupełnie mi tej kreatywności brak 😉

  • Aleksandra Załęska

    Bardzo dobre rady 🙂 Mnie pomaga spacer, taki długi samotny spacer, podczas którego mogę wiele przemyśleć i poukładać sobie w głowie 🙂

  • Agnieszka

    Kreatywnosc bardzo nas rozwija, jesli jestes ksiegowym – idz do teatru, porozmawiaj z humanistami. Jesli jestes humanista – zanurz sie w filmy w tematyce przeciwnej, czyli np. o artystach, ktorych zycie jest nieprzewidywalne.

  • Magda Tomaszewska

    Wszystko to sprzyja pobudzeniu kreatywności, ale i lepszemu zdrowiu u samopoczuciu! 🙂

  • Kiedy przychodzą najlepsze pomysły do głowy: kąpiel w pianie, mycie naczyń, spacer, jazda samochodem.
    Ważne, żeby je spisać i nie zapomnieć, bo potem budzę się za rok czy dwa czytając czyjś tekst i myśląc: przecież ja to już dawno wymyśliłam!

  • Do porad bym dopisała jeszcze wyjazd. Gdziejolwiek, byle nie siedzieć w domu. Od kiedy pracuje z domu, co jakiś czas muszę po prostu ruszyć się na dłużej niż kilka godzin. Pozdrowienia ♡

  • Bardzo fajne rady. Ja jak tylko mam jakiś pomysł na kolejny wpis to zapisuje to w notesie. W ten sposób mam już zaplanowane 3 czy 4 wpisy do przodu 🙂

  • Klaudia Majdecka

    Super post 😉 U mnie np. sprawdza się doskonale .. jazda na rowerze! Wtedy się relaksuję a do wyluzowanej głowy wpada mnóstwo nowych pomysłów! Fajnie też sprawdza się „burza mózgów” z mężem czy znajomymi, gdy chcemy coś rozkminić 😉

  • Świetny wpis 🙂 Ja mam aktualnie mały spadek formy przez chorobę… pomysły nawet mam, ale sił na pisanie brak. Ale faktycznie przychodzą takie momenty gdy człowiek musi „odpocząć” i te pomysły, które przedstawiasz na „pobudzenie” są świetne 😀 niektóre z nich stosuję u siebie

  • Karolina Ostrowska

    Ja na brak kreatywności nie narzekam… i chyba nigdy mi się nie zdarzyło nie mieć pomysłu 😀

  • Ja najbardziej kreatywna jestem w samotności…;) Kiedy nikt mi nie przeszkadza i doskonale słyszę swoje myśli 😉

  • U mnie sprawdza się dawka sportu, choćby spacer, a także zajęcie się przez chwilę zupełnie innymi tematami. 🙂

  • Anna Mach

    Ja dopiero od niedawna prowadzę bloga (choc zalozylam go chyba z dwa lata temu), a piszę glownie o przeczytanych ksiazkach, wiec – poki co – nie mam problemu z tematami 🙂

    Jakbys miala ochote to zapraszam:
    ainacham.blogspot.com

  • U mnie również najlepiej sprawdza się spacer 🙂 I to nie tylko na rozbudzenie kreatywności, ale też smutki, złość i inne kłopoty. W ogóle ruch mega pozytywnie nakręca! 🙂

  • Aneta

    U mnie działa spacer i czytanie :-).

  • Ja najwięcej czerpię z codzienności 🙂 zawsze mnie coś natchnie, tylko gorzej z czasem żeby to spisać:) Również kiedy ktoś mi proponuje współpracę, to mój mózg od razu na większych obrotach pracuje i zaraz mam w głowie projekt wstępny 😉

  • Sunflowers4mum

    Niby oczywiste, ale faktycznie tak jest 🙂 rozpoczynam przygodę z blogowaniem i podoba mi się to w jaki sposób piszesz 🙂 like it 🙂

  • U mnie działa głównie oderwanie się od rzeczywistości internetowej, czyli wyjście poza wirtual – spacer z ulubioną muzyką lub w ciszy, nie myślenie przez jakiś czas (choć to trudne) o tym co mam zrobić, przewietrzenie umysłu. To naprawdę pomaga, bo nawet jeśli po powrocie wciąż nie mam pomysłów, to przynajmniej jestem bardziej wyciszona, spokojna i tak się nie denerwuję na siebie, że jestem taka bezproduktywna 🙂

  • Kiedy u mnie pojawia się zastój – po prostu odpuszczam. Bo wiem, że żadna inna metoda nie pozwoli mi wrocic, jak po prostu zatęsknięnie za blogowaniem 😉

  • Ania Filipowicz

    Popieram wszystko co napisałaś. Sama prowadzę blog na stronie swojego sklepu internetowego. Powiem szczerze, że artykułów nie wrzucam tam zbyt często ale jeśli już to są to artykuły opisujące to o co pytają mnie klienci. Ale nie na zasadzie Q&A lecz treść rozbudowują o wiedzę jaką wyniosłam ze studiów. Po to by i klienci i ludzie w ogóle mogli w szerszy sposób poznać odpowiedź na to właśnie Q 🙂
    P.S. Bardzo fajny art.napisałaś 🙂

  • Holly Lu

    Kreatywności mi nie brakuje. Za to ostatnio dopadła mnie fizyczna niemoc. I to muszę przeczekac.

  • Oj tak… zgadzam się! Są tygodnie kiedy mogłabym pisać każdego dnia, a potem nagle DZIURA! Totalne zaćmienie… na mnie dobrze działa spacer i oderwanie się. Czasem proszę o pomoc znajomych 😉

  • Z racji, że na blogu piszę także o piwach rzemieślniczych to często po nie chwytam. Spisując wrażenia z piwnych degustacji, często pojawiają się w trakcie luźne myśli, które spisuję i nierzadko są one potem podstawą do wpisów na blogu. 😉

  • Bardzo fajny zestaw wskazówek. Ja na szczęście na kreatywność ostatnio nie narzekam, ale za to mam za mało czasu 😉

  • Ja mam notatnik niedaleko łóżka bo najlepsze pomysły zawsze pojawiają mi się wieczorem, gdy już prawie spię 🙂 Dobrą metodą jest też ruch, niezwykle oczyszcza umysł

  • Odpoczynek i sen to podstawy, ale najbardziej kreatywnie działa u mnie aktywność fizyczna, bo pomysłów mam wtedy najwięcej. I nie wiem, z czego to wynika 😀

  • Stanisław Górny

    Ja podpowiedział bym jeszcze jeden sposób,ale mogą czytać nieletni… 🙂 Ale z kilku wymienionych przez Ciebie korzystam a czytanie książek polecam wszystkim bo z roku na rok z tym coraz gorzej…

  • Ja ostatnio miałam o czym pisać, ale brakowało mi na to czasu 😛 rady bardzo dobre!

  • Ale świetny post (w ogóle cały blog!) jak będę już w środę po sesji, usiądę sobie dokładnie i przeczytam tyle postów, ile zdołam 🙂 Dla mnie największą inspiracją są ludzie i to, co uda mi się przeżyć, zaobserwować 🙂

  • Dominika Nowakowska

    Bardzo dobre sposoby, aby pobudzić w sobie kreatywność. W szczególności wrzucenie na luz.. ! 🙂 Czasem trzeba odpocząć, zastanowić się, nabrać „siły” i dopiero wtedy można działać na nowo ! 🙂

    Serdecznie zapraszam na nowy post na moim blogu: https://migliorevita.blogspot.com/2018/02/ramiaczka-od-lovees.html
    🙂

  • Z części sposobów sama korzystam 😉 U mnie raczej nie ma problemów z pomysłami, ale z czasem.