Celownik na kwiecień 2018 – planujemy nowy miesiąc

Nowy miesiąc, to nowa energia do działania. Szczególnie, że wiosna zaczęła się zadomawiać na dobre. Co planuję zrobić w tym miesiącu? Z czego zdam raport w maju? Celownik na kwiecień 2018 skupia się wokół  RODO, regularnej publikacji i nietypowego zakładu, w który się wplątałam.

Blogowanie

Zacznijmy od tego, co jest tutaj najważniejsze, czyli od prowadzenia bloga. Co zamierzam zrobić w tym miesiącu?

  • Przygotowania do RODO – 25 maj 2018 r. już zbliża się ogromnymi krokami. Gdzieś z tyłu głowy słyszę głos, że wszystko musi być dopięte na ostatni guzik. Wolę to zrobić wcześniej, niż obudzić się z przysłowiową ręką w nocniku. Jestem w pełni zmobilizowana i gotowa do działania! Za Was także trzymam kciuki.

A jeżeli nie wiecie co i jak, to z całego serducha polecam Wam artykuł RODO dla Blogerów napisany przez Wojtka Wawrzaka. Uprzedzam – nie ma co panikować!

  • 10 nowych wpisów (w porywach do 12) – wszystko zależne jest od tego, jak pójdzie mi punkt pierwszy. Zdradzę, że planuję wpis, który odpowie na najczęściej zadawane pytania zostawione w naszej grupie na Facebooku. Obiecuję, że będę o nim trąbić wszędzie – nawet w Waszej lodówce. Nie pozwolę, żebyście go ominęli.
  • Więcej mojej aktywności w grupie na Facebooku – jestem tam dla Was i chcę, aby było mnie trochę więcej. Na myśli mam wpisy techniczne i zapytaniowe. Chcę odpowiadać na Wasze pytania jak najszybciej.

Celownik na kwiecień 2018, czyli skupiam się na:

  • Wygraniu zakładu – założyłam się, że przez 30 dni, a potem przez 60 dni nie tknę niczego słodkiego, czy innego fast fooda. Trzymajcie kciuki, bo stawka jest wysoka! A poza tym, chyba tylko tak zmotywuję się, by zrzucić trochę brzuszka.

PS. A tak na serio założyłam się o… spodnie. Tak, jeżeli wygram to dostanę piękne, nowe, wymarzone spodnie (a raczej te, które mi się spodobają).  Gdy przegram będę zobowiązana kupić coś w podobnej cenie drugiej osobie. To ostatnia nadzieja na detoks.

  • Spacerowaniu i wycieczkach rowerowych – to moje ulubione wiosenno – letnie zajęcie. Dla mnie to po prostu odpoczynek. A odpoczynek jest dobry i wskazany! Poza tym ruszając się złapię kondycję i może połączę to ze zrzuceniem oponki.
  • Fotografii – mogę połączyć to z punktem wyżej i będę się starała z całego serduszka!
  • Książki – postanawiam wrócić do czytania książek, bo marzec był tragiczny. Chociaż 20 minut dziennie.

 

I tak, wiem. Dzisiaj jest krótko, zwięźle i konkretnie. Pierwszy punkt będzie wymagał największego nakładu energii. Wychodzę jednak z założenia, że nie warto marudzić na to, co jest konieczne. Szkoda nerwów, energii i utraty optymizmu. Jestem też ciekawa, czy jesteście gotowi na RODO i jakie są Wasze cele na ten piękny, zielony miesiąc. Dajcie znać – sami wiecie gdzie 🙂

 

Do napisania!