Co robić w zimowe wieczory? – 20 pomysłów bez wychodzenia z domu.

Wychodzisz z pracy, szkoły, czy uczelni, a na dworze jest już ciemno. Wracasz zmęczony do domu i Twój organizm domaga się regeneracji, a przede wszystkim snu. No dobrze, ile można spać, odpoczywać i walczyć z sennością? Czujesz, że jest za zimno na spacer i nie czujesz potrzeby wychodzenia z domu. Co robić w zimowe wieczory? Dzisiaj przedstawiam 20 propozycji, które możesz zrealizować bez wychodzenia z domu.

Co robić w zimowe wieczory, czyli trochę kultury!

1. Dobra lub gorsza książka

Dlaczego taki podtytuł? Nie oszukujmy się, ale nie każda pozycja będzie się nam podobała. Spotkanie z lekturą jest jednak rozwijające. Nawet gdy książka się nie spodoba, to w pewnym stopniu czytając ją poznajemy siebie. Osobiście kupuję tylko te tytuły, których jestem pewna. Jeżeli mowa o pozostałych pozycjach, to zapisałam się do dwóch bibliotek w pobliżu i tak poznaję przeróżnych autorów. Wszystko to bez wydawania pieniędzy i bez większej straty czasu (wizyta w bibliotece pod blokiem raz na miesiąc nie kosztuje mnie wiele wysiłku).

2. Postaw na serial

Długi czas wmawiałam sobie, że nie mam czasu na seriale, że to bez sensu, że nie lubię przedłużania fabuły. Ostatnio to się zmieniło. Pokochałam ten moment dnia, gdzie mogę przeżyć perypetie moich ulubionych bohaterów. Obiecuję wpis na temat tego, co ostatnio oglądam.

3. A może film?

W grudniu warto przypomnieć sobie wszelkie świąteczne produkcje. Daruję Wam Kevina, ale ostatnio widziałam kilka nowych filmów w klimacie świątecznym.  Kup nowy film na DVD, zainwestuj w Netflixa lub zapisz się do biblioteki (u nas jest około 200 filmów, które można wypożyczyć za darmo). Świetna sprawa!

4. Youtube – zostań odkrywcą!

Poszukaj nowych, mniej znanych kanałów. Możesz się szczerze zdziwić o ilu osobach nie miałeś pojęcia. Podejmiesz się tego wyzwania?

5. Muzyka jest super!

Kto nie lubi spotkań z muzyką niech pierwszy rzuci wirtualnym kamieniem! Wieczór muzyczny to super sprawa. Może warto zorganizować “spotkania tematyczne”, zapoznać się z tym, co dla nas nieznane?

Co robić w zimowe wieczory? Przeczytaj książkę!

Rozwój osobisty

1. Co robić w zimowe wieczory? Naucz się czegoś nowego!

Poniżej przedstawiam moje propozycje. Część z chęcią bym zrealizowała. Kto zgadnie które?

  • Nauka nowego języka,
  • Nauka szydełkowania,
  • Nauka origami,
  • Nauka obsługi programów graficznych,
  • Nauka programowania.

2. Może jestem szalona, ale… usiądź do nauki!

Studiujesz? Uczysz się? To idealna pora, aby nadrobić zaległości. Wiem, że może brzmi to absurdalnie, ale to najlepszy czas, by zacząć przygotowanie do sesji zimowej. Po świętach nigdy się nie chce. Znam to z własnego doświadczenia.

3. Zacznij planować

Spisz cele na kolejny rok. Pomyśl, co chciałbyś zrobić. Co jest Twoim marzeniem i jak to przekształcić w konkretny cel. Zapisz na kartce wszystkie pomysły i wymyśl plan działania. Powodzenia!

4. A może wysiłek fizyczny?

Pytając się samej siebie – co robić w zimowe wieczory wpadłam na ten szalony pomysł. Sama zaczęłam chodzić na siłownię, ale dobrze wiecie, że można także poruszać się w domu. Wszystko zależy od Twojego nastawienia, chęci i podejścia. Od razu poczujesz się pobudzony!

5. Kursy online

Zapisz się na kurs online, który nauczy Cię konkretnej umiejętności. Chcesz nauczyć się grać na gitarze, pięknie pisać, czy wykonywać perfekcyjne zdjęcia? Zacznij działać! Znajdź to, co Ciebie zainteresuje.

Co robić w zimowe wieczory - zacznij planować lub.. ćwiczyć!

Rozwijamy bloga

1. Stwórz listę wpisów, które będziesz chciał opublikować

Z doświadczenia wiem, że może to zająć nawet więcej niż jeden wieczór. Dobrze mieć taki spis, który ratuje blogowy tyłek w momencie czarnej dziury kreatywności.

2. Napisz nowe teksty

Przygotuj kilka tekstów na Twojego bloga. Nigdy nie wiesz, czy za kilka dni będziesz miał czas na pisanie. Czasami nowe obowiązki przychodzą z zaskoczenia i z przytupem. Blog bez postów to trup – wiem po sobie.

3. Przygotuj niespodziankę dla Czytelników

  • Opublikuj darmowy PDF z poradami z dziedziny w której “wymiatasz“,
  • Stwórz kilka grafik, które będą przydatne dla Twojej społeczności,
  • Pomyśl nad wpisem, video, które pozwoli, aby osoby po drugiej stronie ekranu mogli Cię lepiej poznać jako człowieka,
  • Pomyśl nad wyzwaniem blogowym – zaangażuj w to innych.

4.  Zacznij działać na Facebooku i Instagramie

Nie bój się Social Media. One nie gryzą. O tyle, o ile Instagram jest bardziej intuicyjny, to rozgryzanie Facebooka i jego czasami irytujących algorytmów może stać się fascynujące.

5. Popracuj nad grafiką i nową funkcjonalnością na blogu

Stwórz zakładkę “o mnie” lub nowe menu. Tutaj krzyczę sama do siebie. Do roboty dziewczyno! Warto pomyśleć nad odświeżoną szatą graficzną lub małymi detalami, które nadadzą Twojemu miejscu w sieci charakter.

Odpocznij i zrelaksuj się!

Relaks i zabawa

1. Domowe SPA

Wyciągnij maseczki, złuszczające skarpetki i wszystkie inne mazidła, które sprawiają radość. Długa kąpiel jest jak najbardziej wskazana. Zrelaksuj się – zasługujesz na taką nagrodę.

2. Krzyżówki, rebusy i zagadki

Zaskakujące jak bardzo wciągające jest to zajęcie. Rozwiązywanie krzyżówek pobudza nasze szare komórki. Ostatnio nauczyłam się kilka nowych słów dzięki nim.

3. Planszówki są super!

To moja bardzo wielka miłość i można spędzić nad nimi naprawdę wiele wspaniałych godzin. Świetna zabawa i urozmaicenie. Myślę, że niedługo opublikuję listę moich ulubionych i ukochanych, od których ciężko jest się oderwać.

4. A może inne blogi?

Jest to swojego rodzaju paradoks – im więcej bloguję, tym więcej cudownych blogów poznaję i chcę czytać jeszcze więcej i więcej, a czasu coraz mniej. Poznawanie innych miejsc w sieci jest super. Daje kopa do działania i wiele inspiracji.

5. Odpocznij

Po prostu odpocznij. Pobądź sam ze sobą lub z towarzyszem. Usiądź i po prostu przez chwilę nic nie rób. Delektuj się chwilą i ciesz się życiem.

Co robić w zimowe wieczory? Wszystko zależy od Ciebie i od tego jakim człowiekiem jesteś. Najważniejsze w tym wszystkim jest to, abyś czerpał z tego radość, abyś był szczęśliwy i nie robił nic wbrew sobie. Swoją drogą jestem ciekawa – co Wy robicie w zimowe wieczory? Może podrzucicie nową propozycję?