Grupa na Facebooku – 4 powody, dla których warto ją założyć

Stała się rzecz niesłychana – po prawie roku istnienia bloga w Social Media, poczyniłam grupę na Facebooku! W końcu się przełamałam i odważyłam. Powstało nowe, świeże i mam nadzieję, że przyjazne miejsce. Z tego powodu zostałam przez mój umysł zmuszona do napisania nowego wpisu. Bez zbędnego przedłużania – dzisiaj o tym, po co ta cała grupa na Facebooku, do czego to zmierza i co wydarzy się w przyszłości.

Na samym początku przedstawiam obiecane 4 powody, dla których warto złożyć taką grupę. Gdybyś rozważał taki krok, to proszę bardzo – przeczytaj, przemyśl i… działaj! Wystarczy tylko spróbować.

  • Zapoznanie się ze swoim czytelnikiem

Ale jak to? Czy pisząc bloga lub prowadząc fanpage nie mogę poznać odbiorcy? Statystyki, cyferki i liczby – dysponuję dokładnymi danymi! Wychodzę z założenia, że czynnik ludzki powinien być znaczny w procesie blogowania. Nie lubię sugerować się samymi statystykami. Fakt – mówią wiele, ale czy wszystko? Poza tym jest jeszcze jeden aspekt. Zaczynając przygodę z blogowaniem nie umiałam odczytać tych wszystkich wykresów. Statystyki Facebooka? Brr! GoogleAnalytics? Jeszcze większe brr! Grupa na Facebooku pokaże, jakie problemy czekają na rozwiązanie, odpowie też na pytania – co mogę zrobić i w jaki sposób przekazać treści osobom zainteresowanym

  • Budowanie relacji

Że niby myślisz, że punkt pierwszy i drugi jest tym samym? Nic bardziej mylnego (przepraszam, jednak czytam teraz książkę Radka Kotarskiego)! Odczytanie i zweryfikowanie potrzeb czytelnika to zupełnie co innego, niż zbudowanie relacji. Tak na chłopski rozum – uwielbiam nawiązywać relacje z innymi, lubię odwiedzać różne blogi, czy strony. W grupie będę mogła sprawdzać, co u Was w trawie piszczy na bieżąco. Ktoś bardzo mądry (każdy mądry bloger) powtarza, że samemu bardzo mało można zdziałać (albo czas realizacji znacznie się wydłuża). To jest prawda w najczystszej postaci. Jeżeli oczekujecie, że bez zaangażowania i budowania relacji można szybko i intensywnie cokolwiek zbudować, to jesteście w błędzie (mam nadzieję, że nie jesteście – to znaczy, że nie zamykacie się w swoich czterech blogowych ścianach).  Networking to też fajna sprawa i też dzięki niemu można zbudować super relacje.

PRZYPIS AUTORKI: Wiem, że w gronie moich odbiorców są też młodsze osoby. Dlatego pozwolę sobie wytłumaczyć – Networking to wymiana wiedzy, informacji, czy nawet poparcia, prowadzona dzięki korzystnej sieci wzajemnych kontaktów.

  • Nowe doświadczenie

Co tu więcej pisać. Grupa na Facebooku stawia Cię (także i mnie) przed ogromem nowej wiedzy. Zdradzę Wam, że u mnie będą także dostępne materiały wideo. Teraz dopiero zacznie się zabawa z edycją materiału (a raczej z ogarnięciem dźwięku). To dodatkowa nauka zarządzania (również sobą w czasie). Wiecie, że lubię takie poczucie – wow, w końcu to ogarnęłam! W końcu wiem jak robić Facebooki, albo – powoli kumam Instagrama. Każdego dnia poziom wiedzy rośnie w górę. Chcę w pewnym momencie móc napisać – kurczę chyba wiem, o co chodzi w tych grupach na Facebooku! Poza tym jest jeszcze jeden aspekt – w takich grupach możesz sam dzielić się wiedzą i doświadczeniem oraz zobaczyć, co maja do zaoferowania inni.

  • Zasięgi!

Opublikowany wpis dotrze do wszystkich! Bez żadnej reklamy, bez uciętych zasięgów i bez dodatkowych problemów. Oczywiście pozostaje kwestia tego, czy ktoś włączy powiadomienie. Patrząc w przyszłość jest to pewna alternatywa dla malejących zasięgów (chociaż zdradzę sekret – nie boję się tego, ale o tym innym razem).

Czy prowadzenie grupy jest dla każdego?

Nie wiem, czy Cię rozczaruję w tym momencie (siebie również), ale nie każdy może poprowadzić taką grupę. I nie piszę tutaj o osobowości, charyzmie i ogólnie obyciu (co za głupia nazwa). Po prostu myślę, że nie będzie sensu prowadzić grupy, na której będziemy publikować to samo, co na fanpage’u.  Bez sensu będzie utworzenie grupy takiej samej jak inne lub grupy, gdzie będziemy wrzucać linki do swoich najnowszych wpisów (takich grup jest już dużo).  Między innymi właśnie dlatego zastawiałam się jak to wszystko ma wyglądać (nadal rozmyślam). Czas wszystko zweryfikuje.

Grupa na Facebooku

Moja grupa na Facebooku

Tak jak już wspominałam. Mimo wszystkich obaw odważyłam się na założenie własnej grupy i na upublicznienie jej. Znajdziecie tam:

  • dawkę wiedzy dotyczącą blogowania,
  • informacje jak działać na Facebooku,
  • wskazówki dotyczące Instagrama,
  • zbiór miejsc i osób, które są profesjonalistami w tym, co robią (konkretne przekierowanie, do konkretnej wiedzy),
  • ludzi, którzy blogują i są gotowi pomóc, gdy jest taka potrzeba.

Jeżeli jesteście ciekawi i chcecie zaczerpnąć trochę wiedzy lub się nią podzielić to serdecznie zapraszam!  Wystarczy kliknąć w tytuł nagłówka albo TUTAJ. Zdradzę Wam, że jest to krok, którego bardzo się bałam i przeciągałam to w czasie, także wszelkie sugestie są mile widziane. Napiszcie, jak Waszym zdaniem powinna wyglądać taka grupa. Czego byście w niej szukali? Zachęcam do dołączenia – jeżeli macie tylko ochotę to jesteście mile widziani.