O czym jest mój blog? A ty znasz odpowiedź?

Wyobraź sobie zwierciadło. To, które pamiętasz z bajek swojego dzieciństwa. Wyobraź sobie ogromne lustro i masywną drewnianą ramę. Podchodzisz do niego niepewnym krokiem wstrzymując oddech. Nigdy nie wiadomo, co może się wydarzyć. Czy po jednym spojrzeniu zamienisz się w słup soli?

A może usłyszysz, że Twój blog wcale nie jest najpiękniejszy na świecie? Może staniesz się zgorzkniałą królową, która będzie opętana rządzą zemsty? Udało się. Spoglądasz w głąb i nagle pojawiają się pytania. Pierwsze, drugie , trzecie… Aż w końcu słyszysz Blogerze – O czym piszesz bloga? No właśnie – o czym jest mój blog do jasnej anieli? Chcesz poznać cała rozmowę i wszystkie pytania razem z odpowiedziami? W takim razie wiesz, co robić.

Powiedz mi, kim jesteś?

Jestem po prostu Magda. Tak mam na imię. Chociaż podobno miałam być Mateuszem. Swoją drogą ciekawe, jakby to było… Jestem, żyję, pracuję i piszę. Lubię pisać. Wróć! Uwielbiam pisać! Ogromną radość sprawia mi publikacja nowej treści. Czuję się wtedy spełniona, odrobinę podekscytowana i przejęta. Proces tworzenia jest dla mnie wciągający.

Wciągający? Czyli jaki?

Najprościej mogę to ująć następująco. Każdy wpis dotyczący samego blogowania wymaga ode mnie dużo pracy. Niektóre posty wymagają kilku miesięcy, aby powstały w całości. Potrzebuję dobrych źródeł. Potrzebuję testów i przede wszystkim zdobycia własnego doświadczenia przez pracę. To wszystko wciąga! Znasz to uczucie, gdy zaczynasz zagłębiać się w dany temat, a potem wynikają z tego nowe i nowe rzeczy? Czytasz jedno, drugie, trzecie i tak mija kilka godzin? A to jeszcze nie koniec! Tak, to bardzo wciąga! Poza tym nie wyobrażam sonie zrobić czegokolwiek na pół gwizdka. Jak robić to do końca, całym sercem.

Przecież w blogowaniu ważne są emocje! Czy przekazywanie wiedzy można połączyć z emocjami?

Emocje towarzyszą mi cały czas! Jestem człowiekiem emocją – dosłownie! Wychodzę z założenia, że pokazywanie blogowych sztuczek może być połączone z przekazywaniem radości, smutku, rozbawienia, a nawet gniewu (tej emocji raczej nie lubię).  Warto pamiętać, że na dłużej zapamiętamy coś, co wzbudziło w nas właśnie emocje. Niby oczywiste, ale czy na pewno?

Emocje, wiedza i pisanie. Powiedz mi, o czym piszesz?

O czym jest mój blog? Przede wszystkim o blogowaniu! O tym, jak postrzegam całą blogosferę i jak staram się budować swoje małe i jak na razie jedyne dziecko. Jest o tym, jak się zdystansować do otaczającego przesytu wiedzy, ale także o tym, jak się nie poddać w połowie drogi. To wymiana doświadczenia między sobą. Czasami wiedza może okazać się egzotyczną ciekawostką, a czasami bodźcem do wprowadzenia zmian. Bo blogowanie może być fajne!

Zdarza mi się pisać o mojej walce z kilogramami, bo to przecież część mnie. Całe życie na diecie, tylko rozmiar wciąż ten sam! Ostrzegam, że nie znajdziesz porad – jak schudnąć, jak zacząć pić wodę, jak rozwiązać problem niechęci do ćwiczeń. Znajdziesz za to emocje, bezradność, czasem złość na samą siebie i coś o moim pierwszym razie na siłowni, a niedługo o tym, dlaczego z niej zrezygnowałam. Dlaczego ja tak nie lubię aktywności fizycznej innej niż spacery, pływanie i rowery? Ktoś zna odpowiedź?

Jestem też po prostu człowiekiem i nic, co ludzkie nie jest mi obce. Jeżeli znajdę rozwiązanie, które ułatwia mi codzienne życie, to się nim dzielę. Jeżeli znajdę dobry film, książkę, czy miejsce w sieci – piszę o nim (tutaj nie częściej niż raz w miesiącu).  Podsumowując, pokazuję, co według mnie wartościowe  i godne uwagi. Dzielę się trochę sobą i kawałkiem mojego serducha. Bo pisanie bez serca to dupa, a nie pisanie.

O czym jest mój blog?

Patrzę w zwierciadło. Widzę w nim swoje odbicie i odbicie swojego bloga. Widzę miejsce przyjemne, miejsce gdzie nikt nie boi się zadać pytania. Bo nie ma głupich pytań. Widzę miejsce pełne pozytywnych i gotowych do pomocy ludzi. Taka pozytywna drużyna. I nie, nie będziemy codziennie pierdzieć różowym pyłem. Bo nie będzie zawsze pięknie i kolorowo! Ale wiesz jak będzie? Będzie ludzko, z empatią i wyrozumieniem. Bo nie sztuką jest przekazywanie wiedzy. Nie jest sztuką pisanie suchych faktów i informacji (no okej – czasami jest to sztuka nad sztukami). Jestem żywym człowiekiem i chcę, by mój blog żył równie mocno i intensywnie. Taka istota społeczna. Oj, no wiesz o co mi chodzi. Prawda?

Już wiesz o czym jest mój blog. A Twój? Co widzisz w swoim zwierciadle? A może przeglądasz się w małym lusterku? Powiedz mi, jakie masz przemyślenia.

 


Drodzy! Nawet nie wiecie, jak bardzo dobrze bawiło mi się treścią w tym wpisie! Poczułam się jak małe dziecko piszące opowiadanie, które nie zostanie ocenione. Takie swoje – do szuflady. Potem jednak znalazła je mama i przeczytała… a potem tata, siostra i cała domowa społeczność. Oj, bo chodzi o to, że pisanie tego posta było ogromną zabawą! I czuję się z tego powodu taka trochę dumna i bardziej szczęśliwa. Jest super! 🙂