Prowadzenie Instagrama – kilka słów o motywacji, poradach i botach

Prowadzenie Instagrama, a raczej profilu na Instagramie stało się ostatnio ogromnym wyzwaniem dla Blogerów i Influencerów. Ciągle malejące zasięgi, brak zaangażowanie i wszechobecne boty zaczynają spędzają sen z powiek. Co robić, by konto rosło i rozwijało się? Nie, nie przekażę Ci tej magicznej wiedzy. Dzisiaj o moim podejściu do tego portalu społecznościowego. Dzisiaj napiszę Ci, jak wygląda prowadzenie Instagrama u mnie. Możesz to po prostu przeczytać i przejść dalej, możesz nawet skorzystać z czerwonego krzyżyka w górnym prawym rogu (to znaczy białego krzyżyka na czerwony tle, czy jaki tam macie), możesz też po prostu się zainspirować i przyjąć to, co ważne dla siebie.

Prowadzenie Instagrama, a raczej profilu na Instagramie stało się ostatnio ogromnym wyzwaniem dla Blogerów i Influencerów. Ciągle malejące zasięgi, brak zaangażowanie i wszechobecne boty zaczynają spędzają sen z powiek. Co robić, by konto rosło i rozwijało się? Nie, nie przekażę Ci tej magicznej wiedzy. Dzisiaj o moim podejściu do tego portalu społecznościowego. Dzisiaj napiszę Ci, jak wygląda prowadzenie Instagrama u mnie. Możesz to po prostu przeczytać i przejść dalej, możesz nawet skorzystać z czerwonego krzyżyka w górnym prawym rogu (to znaczy białego krzyżyka na czerwony tle, czy jaki tam macie), możesz też po prostu się zainspirować i przyjąć to, co ważne dla siebie.

W ostatnim czasie jestem na Instagramie praktycznie codziennie i czuję, że poprzez ten portal nawiązuję najbliższe relacje z odbiorcami i innymi twórcami. Dzięki tej platformie pokonuję swoje obawy związane na przykład z gadaniem do kamery, czy walczę z perfekcjonizmem i po prostu wrzucam zdjęcia nie czekając na to idealne. Prowadzenie Instagrama to świetna zabawa i całkiem wciągające zajęcie. Ostatnio jednak kilka punktów przykuło moją uwagę o których opowiem. Jakie jest moje podejście do tego wszystkiego? A no, czytaj dalej 🙂

Wysyp instagramowych ekspertów

Ostatnio pojawił się trend związany z wysypem ekspertów, którzy twierdzą, że mają wiedzę dającą gotowe rozwiązanie na rozwój instagramowego profilu. Twierdzą, że dzięki tym poradom nasz profil stanie się mega rozpoznawalny. No wiesz – sława, pieniądze i wielka kariera. Najbardziej smutne jest to, że te osoby po pierwsze nie mają zaangażowanej społeczności, a i ciężko o prawdziwych followersów. Błagam nie daj się takim osobom!

Nie daj sobie wmówić, że jeden schemat wystarczy na to, by zbudować społeczność. To jest kurczę praca na kilka lat. Tutaj potrzeba także szczęścia i wytrwałości. To, co działa u jednej osoby, u drugiej może okazać się frazesem. Spójrz na wszystko z boku. Przemyśl, czy te wszystkie porady mają sens.

 

Boty, botki, bociki

Plaga! No po prostu to jest jakaś śmieszna plaga, która mnie bawi. I tak, w 90 % zgłaszam takie profile i dostaję powiadomienia o ich usunięciu. Co z pozostałymi 10 %? A no czasami mam takie dni, gdzie lubię odpisać na taki sztuczny komentarz. Szczególnie, gdy piszę o Instagramie pod zdjęciem lub poruszam botowe tematy. Trochę zabawy każdemu się należy, prawda? 🙂

Wiesz, co jest smutne? Że niektóre konta znanych osób korzystają z takich stworów. Ja rozumiem, że każdy chce się rozwijać. Rozumiem, że chcemy mieć jakiekolwiek wynagrodzenie z wykonanej pracy, ale na miłość moją do blogowania! Komentarz pod zdjęciem po wypadku, gdzie dziewczyna pozuje w szwach o treści: Pięknie wyglądasz kochana! jest absurdalny. Do czego zmierzasz świecie? Prowadzenie Instagrama bez botów też jest możliwe. I ok, nie zdobędziesz od razu tysięcy followersów, ale kurde no! Czy darmówki są tego warte? Czy fejm jest tego wart? No może dla niektórych jest, ale ja jestem na to za głupia. Przepraszam.

 

Motywacja i wytrwałość

W te dwa słowa wierzę i wierzyć będę! To znaczy może nie do końca motywacja, ale mobilizacja i samozaparcie i samokontrola 😉 O co chodzi? Jeżeli sama nie powiem sobie, że chcę coś robić codziennie, jeżeli nie będę miała takiego wewnętrznego przekonania to nic z tego nie wyjdzie. W tym całym instagramowaniu trzeba być naprawdę wytrwałym. Prowadzenie Innstagrama to małe kroki i kroczki. To ciągłe wahanie się liczby osób obserwujących. to ciągłe rozgryzanie algorytmu lub tego, co można zrobić lepiej. To doskonała lekcja wytrwałości i samozaparcia. To doskonała lekcja tego, by się nie poddawać.

 

Prowadzenie Instagrama – czy to taka czarna magia?

Według mnie prowadzenie Instagrama nie jest wcale sztuką tajemną. Wiem też, że są osoby, które przekazują prawdziwą i wartościową wiedzę. Chciałabym tylko podkreślić, abyś umiał oddzielić to, co prawdziwe, a to, co zrobione, by na Tobie zarobić (a raczej na Twojej łatwowierności). Jeżeli ktokolwiek mówi, że zna złoty środek na rozwój Twojego profilu, jeżeli ktoś oferuje Ci pakiet dzięki któremu uzyskasz 10 tysięcy followersów to wiedz, że coś złego się dzieje.

Chciałabym, żebyś nie złościł się na boty, bo można z nimi walczyć. Nagłośnij problem wśród znajomych i pokaż, co możesz zrobić, żeby to wyplewić (i tak nie będzie to do końca możliwe). Bądź świadomy tego, co chcesz osiągnąć i działaj. Kurde no – działaj i publikuj!

Już niedługo pokażę Ci, które profile mnie inspirują i od kogo warto się uczyć. o nowym wpisie poinformuję także na Instagramie, więc możesz śmiało do mnie dołączyć. Oczywiście jeżeli masz na to ochotę!

 

Spodobało się i chcesz więcej? Przypominam, że znajdziesz mnie na Facebooku oraz na Instagramie.

A i jeszcze jedno. Jest taka fajna grupa: Rozwijam bloga. Są tam inni blogerzy, którzy uwielbiają to, co robią. Możesz śmiało do nas dołączyć 🙂