Tego nauczysz się na Instagramie

Instagram to strata czasu! Po co przewijać obrazki innych osób? Dlaczego publikować swoje zdjęcia? Po co marnować czas w taki sposób. Dzisiaj staję w kontrze do wcześniej wymienionych punktów. Tego nauczysz się na Instagramie, a raczej nauczysz się prowadząc swój profil. Lista znajduje się niżej.

Tego nauczysz się na Instagramie

Robienie coraz lepszych zdjęć i edycja fotografii

Nie oszukujmy się. Jednym z najlepszych rozwiązań, aby poprawić jakość wykonywania zdjęć jest praktyka. Nie potrzeba lepszego aparatu dopóki nie wyciśniemy wszystkiego ze sprzętu, którego obecnie używamy. Regularna publikacja na Instagramie zmusza nas do działania i focenia. Im więcej zdjęć wykonamy, tym będziemy bardziej świadomi tego, co chcemy pokazać i jak to chcemy pokazać. Dokładnie tego nauczysz się na Instagramie – zobaczysz postęp w fotografii. Nie wierzysz? Zdjęcie po lewej wykonałam rok temu, a to po prawej 2 tygodnie temu. Widzisz różnicę?

Tego nauczysz się na Instagramie

I nie czuję się cale wybitnym fotografem. W sumie to wcale nim nie jestem. Czuję natomiast ogromną satysfakcję z poczynionych postępów. Nauczyłam się tego nawet nie zdając sobie sprawy z postępów. Dopiero przy tym porównaniu je dostrzegłam.

To samo tyczy się edycji fotografii. Sprzęt z którego korzystamy ma to do siebie, że nie do końca odzwierciedla prawdziwe kolory. Mój aparat nie jest kupiony za miliony monet. To samo mam z telefonem. Ale czy z tego powodu mam się załamać i nic nie publikować? Cały czas się uczę jak edytować zdjęcia, by odzwierciedliły to, to chcę pokazać i jak chcę pokazać. Można to zrobić subtelnie lub czasami można zaszaleć (uwielbiam szaleć z niebem).  Jak to wykorzystać i wyczuć? Właśnie tego nauczysz się na Instagramie! Porównaj zdjęcia poniżej. Barwy i kontrast podkręciłam za pomocą Snapseed na telefonie. To nie jest skomplikowane 🙂

Tego nauczysz na Instagramie

Analizowanie statystyk

Długi czas byłam przeciwna temu, by przerzucić się na konto firmowe. Dzisiaj nie żałuję tej decyzji. Dzięki statystykom mogę analizować i wnioskować, jakie treści Wam się podobają, a na co nie zwracacie uwagi. Dla mnie to mega cenna lekcja i ogromna nauka. Dla mnie ważne jest to, żebyście to Wy czerpali z tego bloga jak najwięcej motywacji, radości i wiedzy. Chciałabym, żebyście po przeczytaniu wpisu dostali skrzydeł i poszli dopieszczać swoje wirtualne dzieci. Dzięki statystykom wiem, co lubicie. Wiem, kto mnie obserwuje (dane demograficzne) i wiem jeszcze lepiej, jak mogę Wam pomóc.

Nauka budowania profilu

W swoim instagramowym życiu popełniłam milion błędów. Kolejny milion na pewno jeszcze popełnię. Dzięki tym upadkom nauczyłam się, jak nie wpadać w te same dziury i w te same pułapki. Poniżej krótka lista rzeczy, które się nie sprawdzają:

  • follow za follow,
  • komentarz za komentarz,
  • hasztagi typu #likeme #followme #l4l,
  • trzymanie się kurczowo jednej godziny publikacji,
  • publikowanie zgodnie z radami niektórych “ekspertów” – długa, krótka treść, godziny poranne lub wieczorne, konkretne hasztagi,
  • próby rozgryzienia algorytmu.

Cierpliwość i wytrwałość

To jest ciekawe, że chcemy mieć wszystko na już. Chcemy mieć wszystko na teraz. Nie umiemy pogodzić się z faktem, że wszystko wymaga pracy. Nie umiemy zgodzić się z tym, że blogowanie to droga. Najlepiej, żebyśmy mieli od razu sto tysięcy osób obserwujących, dwa tysiące komentarzy i pięćdziesiąt tysięcy serduszek. To tak nie działa. Sama jestem w gorącej wodzie kąpana. Sama chciałabym wszystko mieć na już i na teraz. Dziękuję Instagramie za tak wielką lekcję pokory! Dokładnie tego nauczysz się na Instagramie 0 cierpliwości i wytrwałości (no chyba, że chcesz iść na skróty i używać botów – tylko pamiętaj, że ja walczę z takimi tworami!).

Tego nauczysz się na Instagramie

Przełamanie swoich słabości i walka z kompleksami

Ten punkt traktuję bardzo osobiście. W końcu się przełamałam i zaczęłam pojawiać się na wielu zdjęciach. Zaczęłam pozować, uśmiechać się i bawić tym wszystkim. Polubiłam to, jak wyglądam właśnie na fotografii. To przerażające, ale ostatnio przejrzałam zdjęcia z zeszłych wakacji. Byłam tylko na 10 zdjęciach, a zrobiłam ich około 700. Teraz nie ma spaceru, gdzie nie krzyczę do mojego chłopaka, aby mnie sfotografował! Uwielbiam oglądać siebie i to, jak się rozwijam. Uwielbiam oglądać postępy, jakie zrobiłam w przełamywaniu introwertyzmu. Uwielbiam oglądać też moje postępu w zrzucaniu zbędnych kilogramów. Już widzę różnicę na zdjęciach, a to bardzo motywuje!

Tego nauczysz się na Instagramie

Ile jest ludzi na świecie, tyle różnych punktów będzie można tutaj wypisać. Najważniejsze jest to, by znaleźć balans i nie dać się za bardzo wciągnąć w to instagramowe życie. Wszystko zależy od nas. To właśnie od nas zależy, czy prowadzenie profilu na Instagramie będzie nas rozwijać, czy spychać w dół zabierając życie prywatne. Chyba wiecie, o czym myślę, prawda?

I na koniec pytanie (a co tam!). Czego Wy nauczyliście się na Instagramie? Dajcie znać w komentarzach <3

 

Spodobało się i chcesz więcej? Przypominam, że znajdziesz mnie na Facebooku oraz na Instagramie.

A i jeszcze jedno. Jest taka fajna grupa: Rozwijam bloga. Są tam inni blogerzy, którzy uwielbiają to, co robią. Możesz śmiało do nas dołączyć 🙂