Zrobię to do października!

Just do it! Make your dreams come true. Pisząc ten wpis zapuściłam sobie ten oto remix. I tak, z jednej strony trochę śmieszkuję, a z drugiej z przymrużeniem oka staram się powrócić do blogowego świata nie tyle z przytupem, co z regularnością i świeżością. Dzisiaj przychodzę do Was z nową serią, jaką jest Zrobię to! Zrobię wszystko,co odkładałam na potem, na jutro i na za rok.  Zrobię to i już. Czas na nieżelazną dyscyplinę.

Zrobię to!

 

Najgorsze są powroty do regularności. I jeżeli jesteś tym ułamkiem procenta, który nie ma problemu z powrotem do szkoły, pracy po urlopie lub do diety, po 2 tygodniach wakacji, to zazdroszczę! Nie było mnie tu prawie 3 miesiące i powolne próby powrotu do regularnego pisania, albo wróć.. do regularnej publikacji są wymagające. I nie, nie są ciężkie tylko właśnie wymagające. Bo wszystko zależy ode mnie i mojego nastawienia oraz od odpowiedniej organizacji czasu.

Dobrze. Nie przedłużam już, tylko punktuję moją listę do zrobienia. Sugerowaliście mi również, żeby częściej pojawiały się podsumowania. Wrócę z tym 1 października 2018 r. Ustawiam sobie powiadomienie w telefonie. Także, czas start! Zrobię to do 1 października 2018 r. Wiem, że potrafię. Dlaczego taka data? A no od października znowu będę studentką i czasu będę miała po prostu mniej.

 

Ukończę dwa kursy online

Kilka miesięcy temu zakupiłam kurs dotyczący blogowania  i “zarabiania na blogu” MASTERCLASS: BLOGER & BIZNES i… zrobiłam tylko pierwszą lekcję. Do wskazanej wyżej daty ukończę go w 100% i wdrożę w życie najważniejsze punkty, które będą związane z moją internetową działalnością. Obiecuję nieuroczyście!

W tym miesiącu kupuję także kolejny kurs jakim jest Asertywność w pracy, który stworzyła Katarzyna Płuska z bloga Miękko o kompetencjach. Dlaczego taki kurs? Po pierwsze ten obszar w moim życiu zawodowym wymaga poprawy, a po drugie kibicuję Kasi od samego początku i wspieram całym sercem.

 

Zrobię ten przeklęty Newsletter!

Co mogę tu więcej napisać? Krąży nade mną klątwa newslettera i każda próba pracy nad nim kończy się fiaskiem. Dlaczego? Bo jestem spanikowana, że to za trudne. Jak nie chwycę przysłowiowego bloga za rogi to nic z tego nie wyjdzie. Także chwytam i zaczynam pracę w tym kierunku. Mam nadzieję, że będzie to szybciej niż zaplanowałam. Zrobię to! A! I jeszcze jedno – mój Newsletter nie będzie przeklęty. Będzie piękny, cudowny i wartościowy. Kropka.

 

Ogarnę najfajniejszą grupę na Facebooku 

Dobrze. Już proszę się nie burzyć. Tak tylko napisałam, że najfajniejsza. Moja grupa będzie najfajniejsza dla mnie, bo będzie moja. Zmienię strukturę jej funkcjonowania tak, by była w 100%  moja i taka, jak chcę. No i też jestem pełna nadziei, że będzie się Wam to podobało.

 

Przygotuję wpisy na pierwsze tygodnie studiowania

Od października będę miała dwa – trzy wolne dni w miesiącu. Zapowiada się dosyć wymagająco, prawda? Chciałabym aby raz w tygodniu pojawiło się coś na blogu. Wszystko to dla siebie oraz dla Was. Spiszę spokojnie wszystkie tematy, które chcę poruszyć, a w deszczowe popołudnia sklecę kilkanaście tysięcy znaków, które za kilka tygodni ujrzą światło dzienne.

 

Przeproszę się z Instagramem

Chciałabym to przemilczeć, ale wypada coś napisać. Ostatnio bardzo się pogniewaliśmy. Nie ogarniam tych algorytmów. Nie ogarniam ostatnio nawet robienia zdjęć, a każda próba fotografowania czegokolwiek spotyka się z ogromną krytyką wobec samej siebie. Czas powiedzieć po prostu przepraszam i zacząć publikować. Nic trudnego.

 

Zrobię to!

A jak nie zrobię to świat nadal będzie istniał nadal. Dobra. Zero wymówek! Zrobię to! Dam radę! Ogarnę i będę pracowitym człowiekiem. A tak poza tym we wrześniu planuję również urlop i odpoczynek, więc czasu będę miała jeszcze mniej. A gdybyście mieli zrobić jedną rzecz do końca września, która jest związana z blogowaniem, to co to by było? Dajcie znać, no wiecie gdzie 🙂